czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje

Dla fanów tłuściutkiego jedzenia smutna wiadomość, gdyż na blogu teraz będzie nieco więcej lżejszej kuchni, ale nie znaczy to wcale że mniej smacznej. Poza tym zawsze można przepis tak zmodyfikować żeby zaspokoił brzuch nawet największego łasucha 😉 Na przykład placuszki, które dzisiaj proponuję w wersji lekkiej, wystarczy dodać tylko rodzynki lub żurawinę, trochę miodu lub cukru i myślę że największy słodyczożerca będzie zadowolony.

 

Składniki (ok. 6 sztuk):

  • 1 jajko;
  • płatki owsiane 40 g (4 łyżki);
  • pestki dyni 10 g (garstka).

Przygotowanie:

Płatki owsiane można zalać wrzątkiem żeby napęczniały, ale ja tego nie robiłam. Wymieszałam po prostu wszystkie składniki, a nastęnie smażyłam na suchej patelni. No chyba szybciej się nie da 😉 Gotowe!

Smacznego!

14
10
2017

W moim magicznym domu słodkości w okresie jesiennym rzadko no bo wirusy szaleją. Ale ostatnio mamy do czynienia z niespotykanym zjawiskiem kiedy to wszystkie dziewczyny zdrowe, mało tego mąż zdrowy no i ja też w formie. Nie pozostaje nic innego jak troszkę poszaleć 🙂 Po wczorajszym cieście dyniowym nie pozostały nawet okruszki, w lodówce dwie kostki twarogu, a że prawie każde dziecko uwielbia babeczki zapraszam na muffinki serowe. Przepis jaki znalazłam był zatytułowany Dietetyczne muffinki serowe , u mnie wersja nieco mniej dietetyczna, ale założę się że pyszniejsza 😛

Składniki (ok. 14 sztuk):

  • 500 g białego sera (półtłusty);
  • 4 duże jajka (mniejszych 6);
  • 4 łyżki brązowego cukru;
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego;
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej;
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie:

Twaróg przeciskamy przez praskę, dodajemy pozostałe składniki i wszystko dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Silikonowe muffinki wypełniamy w całości masą serową. Pieczemy w piekarniku około 30 minut w temperaturze 180 stopni (do suchego patyczka). I gotowe!

Smacznego!

13
10
2017

No moi Kochani… 1,5 roku… Nawet nie wiem kiedy to zleciało. W skrócie cóż mogę powiedzieć cóż się działo…. ciąża, poród i macierzyństwo. Gdyby to było pierwsze dziecko pewnie jakoś bym to wszystko zorganizowała, ale ponieważ to już mój trzeci skarb 🙂 Logistycznie nie podołałam ze wszystkim :-/

Przepraszam za nieobecność, mam nadzieję usprawiedliwioną i działamy dalej.

Dynia : witamina A, B1, B2, B3, C, beta-karoten, wapń, potas, magnez, fosfor i żelazo, mangan, selen i cynk. Dodatkowo pestki dyni mają działanie przeciw pasożytnicze, są skuteczne przeciwko tasiemcom, owsików oraz robaczycy.

Ale przede wszystkim dynia jest pyszna! Odkrywam ją powolutku a Was zapraszam na przegląd moich kulinarnych przygód z dynią. Na początek Ciasto Dyniowe! 😉

Składniki:

  • 250 g puree z dyni (ok 3/4 szklanki);
  • 3 jajka;
  • 1,5 szklanki mąki pszennej;
  • 3/4 szklanki cukru;
  • 200 g miękkiego masła;
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie:

Na początek puree z dyni – dynię musimy przekroić i oczyścić, następnie pokroić na kawałki, owinąć w folię aluminiową i poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na funkcji góra-dół i pieczemy przez około 45-55 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do przestygnięcia. Zdejmujemy folię i wykrawamy miąższ dyni, który następnie miksujemy na gładką masę. Puree można przechowywać w lodówce przez około 2-3 dni.
Jeśli puree z dyni chcemy użyć do ciasta, a przy mieszaniu łyżką widzimy wodę, to radzę je jeszcze chwilę pogotować na gazie, aby odparowało i trochę bardziej zgęstniało. Jak puree będzie gęste, to zmniejszy się prawdopodobieństwo powstania zakalca 🙂

Teraz czas na przygotowanie ciasta. Masło roztapiamy w rondlu, dodajemy cukier i mus z dyni, mieszamy i studzimy. Do wystudzonej masy wbijamy żółtka i mieszamy.  Następnie do masy dodajemy mąkę w trzech partiach mieszając za każdym razem łyżką. Z białek ubijamy pianę, którą dodajemy do ciasta w dwóch partiach mieszając po każdym dodaniu łyżką. Ciasto przelewamy do tortownicy 22cm. Pieczemy w 180°C przez ok 60 minut do suchego patyczka. Oprószamy cukrem pudrem bądź polewamy lukrem…

Smacznego!

 

13
04
2016

Niedziela popołudniu to była, zmęczona po obiedzie, nie żebym zmęczyła się jedzeniem 😉 Wchodzi taki do pokoju i mówi „Zjadłbym coś dobrego”… Zamiast odpocząć i się zrelaksować, zasuwam do kuchni, i raz dwa trzy, za raptem 1,5 godzinki mamy ptysie 😉 Gdyby ktoś zapytał czy warto było (zwłaszcza, ze nie zjadłam ani jednego), zacytuje moja niegrzeczną ale jakże słodką 3 letnią córę : „Ojej, mama ale to to pycha!!!” – z buzia pełna kremu 😉

Składniki (ok 18 sztuk):

Ciasto:

  • 125 g masła;
  • 1 szklanka wody;
  • 1 szklanka mąki;
  • 4 jajka.

Krem Budyniowy:

  • 1 budyń śmietankowy bez cukru;
  • 300 ml mleka;
  • 1 łyżka cukru;
  • 1/4 kostki masła.

Krem Śmietanowy:

  • 1 śmietanka 30% – 250ml;
  • 1 łyżeczka cukru pudru;
  • śmietan-fixe opcjonalnie.

Przygotowanie:

Zaczynamy od ciasta – do garnka wkładamy masło, wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Dosypujemy mąkę i dokładnie mieszamy przez około 1-2 minuty. Gdy ciasto zaczyna odchodzić od ścianek garnka jest gotowe. Teraz musimy je wystudzić. W tym czasie gotujemy budyń – z 300 ml mleka odlewamy kilka łyżek do szklanki, resztę wraz z łyżką cukru wstawiamy do gotowania. W szklance mieszamy budyń z mlekiem, a gdy mleko się zagotuję dodajemy budyń i jeszcze chwilę gotujemy na małym ogniu. Wylewamy budyń na talerz i odstawiamy do przestudzenia. Gdy ciasto na ptysie wystygnie dodajemy do niego 4 żółtka i dokładnie mieszamy. Z białek ubijamy pianę ze szczyptą soli i dodajemy do ciasta. Musi powstać gładka masa. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i za pomocą szprycy, worka lub łyżki nakładamy okrągłe porcje ciasta. Pamiętajmy o odstępach. Pieczemy 30 minut w nagrzanym piekarniku w 200 stopniach. Po upieczeniu wyjmujemy i studzimy na kratce. W tym czasie robimy kremy. Krem budyniowy – do wystudzonego budyniu dodajemy miękkie masło i dokładnie mieszamy, krem gotowy! Natomiast krem śmietanowy polega jedynie na ubiciu śmietany kremówki z łyżeczką cukru pudru i ewentualnie smietan-fixem. Muszę zaznaczyć, że moje kremy nie są bardzo słodkie, więc jeżeli lubicie słodsze musicie dodać więcej cukru 😉 Wystudzone ptysie kroimy w poprzek i w środek wkładamy ulubiony krem. Na koniec możemy posypać cukrem pudrem i gotowe!

Smacznego!!!

 

13
04
2016

Jednak Facebook to jest potęga 😉 Ostatnio większość pomysłów na smakołyki dla mojej rodzinki czerpie właśnie stamtąd. Tak tez było z przepisem, jakże banalnym, na jabłka w cieście. Dzięki temu, że na koniec jabłko obtaczamy w cukrze, jest to teraz jedno z ulubieńszych dań mojej córy 😉 W sumie, smacznie, w miarę zdrowo, no bo jabłko i pysznie przede wszystkim! 🙂

Składniki (2-3 porcje):

  • 1/2 szkl mleka;
  • 1 jajko;
  • szczypta proszku do pieczenia;
  • szczypta soli;
  • cukier wanilinowy;
  • 5 kopiastych łyżek mąki pszennej;
  • olej do smażenia;
  • cukier do obtoczenia;
  • Jabłka – 2-3 sztuki.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta dodajemy do miski i dokładnie mieszamy (mikserem lub ręcznie), ciasto musi być gęstsze niż to które przygotowujemy na naleśniki. Jabłka obieramy ze skórki, następnie kroimy w plastry ok 1cm i wykrawamy gniazda nasienne. Każdy plaster obtaczamy dokładnie w cieście. Smażymy na średnim ogniu na rozgrzanym oleju. Po usmażeniu obtaczamy w cukrze. I gotowe!

Smacznego!