czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Ja na przykład pamiętam jak zawsze musiałyśmy z siostrą szukać prezentów, gdyż były pochowane w różnych miejscach. Choinka ubierana w wigilię, kolędy… całe mnóstwo wspomnień. Teraz mamy trochę inne czasy, zacznijmy od tego że pierwsze choinki pojawiają się już ok 2 listopada. Ale o inny temat. Ja chciałabym żeby moje córki też miały piękne zdjęcia w pamięci z okresu świąt. I dlatego też, na przykład choinka w pokoju dziewczynek ubrana jest w ozdoby przygotowane razem przez nas, kolorowe łańcuchy i przede wszystkim pierniczki które razem pieczemy. Pieczemy, a na drugi dzień dekorujemy. Dlatego też od razu zaznaczam że pierniki które zobaczycie to nie dzieła sztuki, ale wizje przede wszystkim Zuzi, a czasem moje i mojego męża 😉 Karolinka jeszcze za mała 😉 Za rok!

 

Pierniczki

Składniki :

  • 300 g mąki (dosypywałam jeszcze 2 garstki),
  • 60 g masła (miękkie- wcześniej wyjmujemy z lodówki),
  • 1 jajo,
  • 200 g miodu (płynny),
  • 50 g cukru pudru,
  • 3 łyżki przyprawy do piernika,
  • 1 łyżka kakao,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,

Przygotowanie:

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i zagniatamy z nich ciasto. Nie wiem czy to coś daje, gdyż właściwie od pierwszego razu tak robię, a mianowicie ciasto zagniatam dzień wcześniej i trzymam w lodówce. Następnego dnia, wałkujemy kawałek ciasta. Wycinamy pierniczki i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, przez ok 7-10 minut. Wszystko zależy od grubości ciasta. Podglądamy 😉 Pierniki upieczone pozostawiam do dnia następnego kiedy to je dekorujemy!

Lukier

Składniki:

  • jedno białko jaja,
  • 1 szklanka cukru pudru,
  • barwniki,
  • szczypta soli,

Przygotowanie:

Ja przed ubijaniem piany, na garnku z gotującą się wodą, umieszczam miskę. Wbijam białko i ubijam jakiś czas ręczną trzepaczką. Trzeba uważać żeby białko się nie ścięło, mieszamy szybko, a garnek na małym gazie. Po około 2 minutach, miksuje białko (już robocikiem), z odrobiną soli. A gdy mamy już sztywną pianę, dodajemy po łyżce cukru pudru. Powstaje nam gęsty lukier. Możemy kolorować pierniki takim, lub do części lukru dodajemy barwniki spożywcze.

Pierniki można posypać  posypką. Niektórzy polewają czekoladą. Ogranicza nas tylko wyobraźnia 😉

Smacznego!!!

 

23
12
2013

23 grudnia, godzina 5:55 …. nie to nie to że wstałam i od 4 godziny gotuję. Moja córcia postanowiła dzisiaj wstać o godzinie 5. Po prawie godzinie straciłam nadzieję że jeszcze uśnie i postanowiłam zrobić coś pożytecznego. A że mam trochę ograniczone pole, bo ona w łóżeczku się bawi… więc.

Sezon na rybkę w pełni dlatego też,  przedstawiam rybkę w pomidorkach. Ja jadłam ją na obiad, ale jak tylko ją zjadłam pomyślałam że to fajny pomysł na danie wigilijne. Nie jest to co prawda tradycyjny karp, ale jak ktoś lubi próbować nowych rzeczy, na pewno nie pożałuje. Jednego dnia jadłam dorsza, natomiast innego łososia. I ta i ta rybka pyszna.

 

Składniki (składniki na 2 porcje):

  • 300 g ryby,
  • 2 pomidory,
  • 1-2 ząbki czosnku – wg uznania,
  • cytryna,
  • 1 łyżka oliwy do smażenia,
  • koperek,
  • Sól, pieprz,

Przygotowanie:

Rybę przyprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy w chłodne miejsce. Pomidora i czosnek obieramy, a następnie kroimy w paski. Smażymy przez kilka minut na oliwie. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, koperkiem. Na folii aluminiowej układamy warzywa, kładziemy na nich rybę i plasterki cytryny. Zawijamy i  pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. I już!

Smacznego!!!

 

Tak, kolejny śledź który już od dość dawna w wigilię gości na moim stole. Zresztą jakby to powiedzieć, dla mnie w święta mogłyby być na stole tylko śledzie 😉 Uwielbiam po prostu, jak zdążyliście zauważyć, w marynacie octowej szczególnie. Ale dobrze zrobionym solonym też nie pogardzę 🙂 I nie mogę zrozumieć ludzi którzy nie lubią śledzi, a powiem wam że z wiekiem poznaję ich coraz więcej 😉 Nie da się ukryć, z każdym rokiem coraz starsza jestem… to smutne… Chyba pójdę zjeść śledzia na poprawę humoru 😉 Choć wtedy chyba mój mąż by mnie zabił, wzrokiem oczywiście 😉 Zgodnie z: „nie jedź tego, to na święta” 😉

 

Składniki:

  • 1 kg płatów śledziowych,
  • 2 szklanki octu,
  • 1 szklanka wody,
  • 2 łyżki cukru,
  • 2 listki laurowe,
  • ziele angielskie (ok 10 ziarenek),
  • pieprz (ok 10 ziaren),
  • 1 szklanka oleju,
  • 3 duże cebule,
  • 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego,

Przygotowanie:

Solone śledzie trzeba wymoczyć w wodzie, żeby nie były takie słone.  Tak jak już mówiłam kilkakrotnie, nie mogę wam podać dokładnego czasu. Wszystko zależy od śledzi. Sprawdzamy. Jak już nie są takie słone, zalewamy zalewą octową na noc. Przygotowujemy ją, z wody, octu, cukru, liści laurowych, ziela i ziaren pieprzu. Na drugi dzień, w szklance oleju trzeba zeszklić 3 cebule pokrojone w kostkę. Dodajemy trochę cukru (ok pół łyżeczki) i 2 łyżeczki koncentratu. Studzimy.  W tym czasie przygotowujemy śledzie. Odcedzamy i kroimy na mniejsze kawałki. Na koniec układamy w naczyniu, przekładając śledzie cebulą . I gotowe.

Smacznego!!!

Takie ładne zdanie przeczytałam dzisiaj: Sezon na „Nie jedz tego, to na święta” uważam za rozpoczęty 😉 Ładne prawda? I takie… prawdziwe. Zaczynam od śledzika. Przygotowałam dzisiaj trzy śledziki. W sumie zaczęłam już wczoraj, no ale… Pierwszy z przepisów, mój ulubiony zresztą już mieliście  okazję poznać : Śledź marynowany w oleju. Natomiast śledź w śmietanie, powstał tak jakby na bazie tego pierwszego. Marynata tata sama, podanie inne. Myślę, że też warty polecenia. Dzisiaj był bardzo dobry, ale myślę że jak się „przegryzie”, będzie jeszcze lepszy!

 

Składniki :

  • 0,25 kg solonych matiasów,
  • 2 cebula,
  • 3-4 liście laurowe,
  • 7-10 ziarenek pieprzu,
  • 7-10 ziaren ziela angielskiego,
  • 1/2 szklanki octu,
  • 2 szklanki wody,

Wykonanie:

Solone śledzie trzeba wymoczyć w wodzie, żeby nie były takie słone. Niestety nie mogę wam podać dokładnego czasu. Wszystko zależy od śledzi. Zazwyczaj  moczę je około 10-12 godzin, ale tym razem wystarczyły 2 godziny. Jak widać w dzisiejszych czasach nawet śledzie się psują.  Przygotowujemy marynatę – Do 2 szklanek wody  dodajemy liście laurowe, pieprz i ziele i zagotowujemy. Teraz odstawiamy do wystygnięcia.  Do wody z przyprawami dodajemy ocet (ja akurat dodałam ok -pół szklanki, ale można więcej lub mniej zależy od preferencji) Metoda prób i błędów. Do zalewy wrzucamy pokrojone śledzie. Pozostawiamy na około 12 godzin. Po tym czasie, odcedzamy śledzie. Cebulę kroimy i sparzamy. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy, cebulę, jabłko i śledzie pokrojone w paski. Dodajemy śmietanę i doprawiamy, cukrem, pieprzem świeżo mielonym i ewentualnie solą. I gotowe.

Smacznego!!!

 

No moi kochani to jest prawdziwy hicior! 😉 Już sama nazwa powinna Was zachęcić. A zaraz potem pewnie myślicie sobie, co to do cholery ma być. Pietruszka i gruszka? I powiem Wam, że sama nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam. Zupa jest po prostu rewelacyjna!!! Na zimowe popołudnia idealna. Lekko słodkawa, pyszna. Myślę że większość nie zgadłaby że 80% stanowi pietruszka. Musicie spróbować!!!

 

Składniki:

  • 300 g korzenia pietruszki,
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka oliwy,
  • 1 dojrzała gruszka,
  • 1/3 łyżeczki cynamonu,
  • około 0,5 litra wywaru (bulionu) jarzynowego,
  • 150 ml mleka 2%,
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz,
  • 1 łyżka soku z cytryny,
  • parmezan, grana padano (opcjonalnie),

Przygotowanie

Pietruszkę obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka razem z roztopionym masłem i oliwą, solimy i obsmażamy  na umiarkowanym ogniu przez około 5 minut, od czasu do czasu mieszając.  Gruszkę obieramy, kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne. Następnie kroimy na kawałki i dodajemy do garnka z pietruszką. Dodajemy cynamon i smażymy przez kolejne 5 minut od czasu do czasu mieszając.  Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem wlewamy 1 litr bulionu i zagotowujemy. Gotujemy przez 10 minut lub do miękkości warzyw. Wlewamy mleko i znów zagotowujemy. Teraz trzeba tylko zmiksować na krem, doprawić sokiem z cytryny i ewentualnie solą. W razie konieczności zupę rozcieńczać większą ilością bulionu (ja dodałam jeszcze szklaneczkę). Podawać możemy tak jak ja ze świeżą bazylią, można również na wierzch posypać tarty ser Grana Padano lub parmezan.

Smacznego!!!