czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje
25
06
2020

Podczas gdy ja wymyślam z czym tu by nie zrobić pizzy: szparagi, pieczarki, kapary, jajo, owoce morza i wiele wiele innych, moje dzieci niezmiennie, wybierają pizzę z serem. Niezastąpiona Pizza Margherita – u nas w domu używamy troszkę mozzarelli i Goudy, lub Edamskiego.

Dodam jeszcze, że jak bardzo nam się spieszy i nie chce nam się robić sosu pomidorowego, smaruję pizzę ulubionym ketchupem dziewczynek 😉

 

Sos Pomidorowy:

Składniki:

  • Passata pomidorowa – 250 g;
  • Masło – 1 łyżeczka;
  • Cukier – 1 łyżeczka;
  • Sól – 0,5 łyżeczki;
  • Papryka słodka – 1 łyżeczka;
  • Oregano suszone – 1 łyżeczka;
  • Bazylia suszona – 0,5 łyżeczki.

Przygotowanie:

W małym rondelku rozpuszczam masło, wlewam passatę i dodaję zioła – oregano i bazylię. Gdy sos się zagotuję doprawiam solą i cukrem (ilość cukru zależy od tego czy pomidory są kwaśne). Gotujemy do momentu aż sos zgęstnieje.

Ciasto i filling:

Składniki:

  • Mąka pszenna – 250 g;
  • Drożdże suche – 4 g;
  • Olej – 25 g;
  • Sól – szczypta;
  • Woda – 0,5 szklanki;
  • Ser Mozzarella – 140 g;
  • Ser żółty Gouda – 100 g.

Wykonanie:

Wszystkie składniki z wyjątkiem wody umieszczamy w misce. Wodę (ciepła, ale nie za gorąca) dodajemy stopniowo i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy ciasto tak żeby nie kleiło się do rąk i wkładamy do lodówki na ok 1h. Chyba, że mamy czasu więcej to na dłużej (ja najczęściej zagniatam ciasto rano).

Nagrzewamy piekarnik, jeżeli jest funkcja pizzy to wybieramy ją, jeśli nie to zwykły termoobieg, ustawiamy najwyższą możliwą temperaturę.

Ciasto wykładamy na blachę do pieczenia pizzy. Ja nie wykładam papierem, podsypuję jedynie mąką krupczatką lub kaszą manną. Ciasta nie wałkuję, raczej formuje w rękach.

Ciasto smarujemy sosem pomidorowym, posypujemy startym serem mozzarella i częścią zwykłej goudy.

Pizzę wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok 8-10 minut. Gdy czas minie posypujemy pizzę żółtym serem i jeszcze na chwilę do piekarnika, żeby ser się rozpuścił. Gotowe!

Smacznego!!!

Pizza – co tu dużo mówić, w naszym domu, często gęsto i tak naprawdę chyba ze wszystkim już próbowaliśmy. No ale nie byłabym sobą gdybym w okresie szparagowym, nie zrobiła pizzy właśnie ze szparagami 😉 Do tego jeszcze jajo… i mamy to! Wszystko czego mi do szczęścia potrzeba 😉

 

Sos Pomidorowy:

Składniki:

  • Passata pomidorowa – 250 g;
  • Masło – 1 łyżeczka;
  • Cukier – 1 łyżeczka;
  • Sól – 0,5 łyżeczki;
  • Papryka słodka – 1 łyżeczka;
  • Oregano suszone – 1 łyżeczka;
  • Bazylia suszona – 0,5 łyżeczki.

Przygotowanie:

W małym rondelku rozpuszczam masło, wlewam passatę i dodaję zioła – oregano i bazylię. Gdy sos się zagotuję doprawiam solą i cukrem (ilość cukru zależy od tego czy pomidory są kwaśne). Gotujemy do momentu aż sos zgęstnieje.

Ciasto:

Składniki:

  • Mąka pszenna – 0,5 kg;
  • Drożdże suche – 8g;
  • Olej – 50 g (1/4 szklanki)
  • Sól – 0,5 łyżeczki;
  • Woda – ok 1 szklanka.

Wykonanie:

Wszystkie składniki z wyjątkiem wody umieszczamy w misce. Wodę (ciepła, ale nie za gorąca) dodajemy stopniowo najpierw 3/4 szklanki i zagniatamy ciasto. Jeżeli jest potrzeba dodajemy wody więcej. Wyrabiamy ciasto tak żeby nie kleiło się do rąk i na czas przygotowywania fillingu wkładamy do lodówki (u mnie nieraz dłużej stoi ciasto, najczęściej robię je rano).

Filling:

Składniki:

  • Szparagi – 600 g;
  • Masło – 14 g (1 łyżka);
  • Jajko – 4 sztuki;
  • Ser Grana Padano – 100 g (lub inny twardy ser);
  • Ser żółty Gouda – 200 g.

Przygotowanie:

Szparagi myjemy, odcinamy końcówki (ok 1-2 cm), a następnie kroimy na mniejsze kawałki. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i wrzucamy szparagi. Smażymy je ok 2 minut, dodajemy sól i cukier, a następnie podlewamy wodą i dusimy kolejne 5 minut – do momentu aż woda wyparuje, a szparagi będą mięciutkie.

Nagrzewamy piekarnik, jeżeli jest funkcja pizzy to wybieramy ją, jeśli nie to zwykły termoobieg, ustawiamy najwyższą możliwą temperaturę.

Ciasto wykładamy na blachę do pieczenia pizzy. Ja nie wykładam papierem, podsypuję jedynie mąką krupczatką lub kaszą manną. Ciasta nie wałkuję, raczej formuje w rękach.

Ciasto smarujemy sosem pomidorowym, posypujemy startym serem grana padano (jeżeli wolicie mozzarellę, lub zwykły żółty ser, jego użyjcie, ja lubię twarde lekko śmierdzące sery), rozsypujemy szparagi.

Pizzę wkładamy do nagrzanego piekarnika na 4 minuty, po tym czasie wbijamy jajka. Wkładamy pizzę na kolejne 5 minut. Gdy czas minie posypujemy pizzę żółtym serem i jeszcze na chwilę do piekarnika, żeby ser się rozpuścił. Gotowe!

Dużo pisania, ale pracy niewiele. Jedno z najszybszych dań 😉

Smacznego!!!

Ciąg dalszy serii co zrobić z żółtkami po bezie 😉 Coś co każdy łasuch pochłonie w dwie minutki 😉 Krem angielski. Jeżeli chodzi o składniki tylko 3. Ale sekret tkwi w przygotowaniu. Ja używam termometru – nie jest to co prawda profesjonalny termometr, a jedynie zwykły termometr bezdotykowy, posiadający funkcję mierzenia temperatury obiektów. I jego własnie użyłam. 

Krem angielski jak sama nazwa mówi, najpopularniejszy jest w Anglii. Tam można go kupić w puszkach i używa się go często do deserów i ciast. U mnie dziś w wersji z truskawkami i biszkopcikami (piekłam je sama, ale można użyć gotowych ze sklepu). Małą miseczkę odłożyłam do lodówki – jest równie pyszny jak na ciepło, a może nawet i lepszy 😉 

 

Składniki (6 porcji):

  • Śmietana 30% – 500 ml;
  • Cukier – 100 g;
  • Żółtko jaja – 200 g (10-11 szt.);
  • Truskawki – 300 g;
  • Biszkopty – 10 szt.

Przygotowanie:

Śmietanę plus cukier wlewamy do garnka i podgrzewamy na małym ogniu, ciągle mieszając przy pomocy rózgi, do 75 stopni. Nie przekraczamy temperatury 80 stopni. Odstawiamy na bok.

Żółtka miksujemy przez 2 minuty, a następnie dodajemy do śmietany. Przygotowujemy sobie drugi garnek. Przyda nam się za chwilkę 😉 Żółtka, ze śmietaną ponownie podgrzewamy na małym ogniu – do temperatury 75 stopni. Cały czas mieszając gdy uzyskamy odpowiednią temperaturę, przelewamy krem do zimnego garnuszka i studzimy trochę ciągle mieszając. Przelewam krem aby nie przywarł do dna 🙂 Gdy nieco wystygnie możemy go podawać, z owocami, ciastem, ciasteczkami. Lub na zimno. Możemy go przechowywać w lodówce – podobno do 6 dni (nie sprawdziłam, u mnie nigdy tak długo nie wytrwał – 2 dni to max 😉 )

U mnie dziś na dnie biszkopty, następnie truskawki i wszystko zalane kremem angielskim. 

Smacznego!!!

 

Jako, że ostatnio zasmakowałam w kotletach z kaszy, dziś zapraszam na kotlety z kaszy jęczmiennej – mojej ulubionej. Pomyślałam sobie, że skoro kotlety z kaszy gryczanej wyszły takie pyszne, to co dopiero wyjdzie z tej 😉 No a po drugie, zostało mi sporo kaszy i ryżu z dnia poprzedniego i tak oto powstał pomysł na… 

Marchewka, żeby było kolorowo  i słodko 🙂

Kaloryczność:

Całość – 10 kotlecików – 935 kcal

1 kotlecik 94 kcal 

 

 

Składniki (10 szt. po 50 g):

  • Kasza jęczmienna gotowana – 250 g (ok 65 g suchej);
  • Ryż gotowany – 170 g (ok 45 g suchej);
  • Marchewka – 150 g (1 średnia szt.);
  • Masło – 15 g (1 łyżka);
  • Jaja – 1 szt.;
  • Vegeta – 1 łyżeczka;
  • Bułka tarta – ok 2-3 łyżki;
  • Olej do smażenia – 20 g.

Przygotowanie:

Kaszę  i ryż gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce. Następnie smażymy ją na maśle do miękkości (w trakcie podlewamy wodą). Kaszę i ryż zblendowałam i dodałam do nich marchewkę. Na koniec dodajemy jajko, vegetę (lub jak ktoś woli sól i pieprz) i wszystko dokładnie mieszamy. Zwilżonymi lekko dłońmi formujemy kotleciki i obtaczamy w bułce tartej. 

Tak przygotowane kotleciki – smażymy na patelni na niewielkiej ilości oleju. Z każdej strony około 5 minut. Podajemy z ulubionymi warzywami, jajkiem lub tym na co mamy ochotę 😉

Smacznego!!!

19
06
2020

Gofry – mało kto ich nie lubi, a dzieci wręcz je uwielbiają. Dziś na drugie śniadanie zgodnie z życzeniem gofry. Przepisów na nie jest ogrom. Można próbować i testować całymi dniami. Moje dzisiejsze gofry nie są lekkie i chrupiące, raczej mięciutkie. puszyste, sycące i pyszniutkie 😉 Porcja dość spora, ale można spokojnie podzielić na pół 😉

Kaloryczność:

Całość – ok 20 gofrów – 4754 kcal

1 gofr 238 kcal 

 

Składniki (20-24 sztuki):

  • Margaryna – 250 g (lub masło);
  • Cukier – 100 g;
  • Jaja – 5 szt.;
  • Mąka pszenna – 500 g;
  • Proszek do pieczenia – 2 łyżeczki;
  • Mleko – 400 ml.

Przygotowanie:

Margarynę rozpuszczamy w rondelku i odstawiamy na bok aby wystygła. Jajka ucieramy na pianę. Dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. Dodajemy przestudzoną margarynę i proszek do pieczenia – mieszamy. Stopniowo i na zmianę dodajemy mleko i mąkę. Mieszamy wszystko aż powstanie gładkie ciasto. Jak mam czas odstawiam ciasto na godzinkę na bok.

Gofry pieczemy w gofrownicy i podajemy z ulubionymi dodatkami – bita śmietana, cukier puder, dżem, miód. Ja osobiście jem bez dodatków 😉

Smacznego!!!