czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje
28
09
2013

Dzisiaj jest to placek ze śliwkami. Ale możne go robić z rabarbarem, truskawkami, wiśniami, śliwkami itd. Nie jest to przepis wygooglany, ani znaleziony w książce kucharskiej. Jest to placek który pachnie moim dzieciństwem. Placek , który uwielbiała moja babcia, musiało tak być skoro w okresie letnim i jesiennym robiła go przynajmniej raz w tygodniu. A nam (mam na myśli jej wnuczki), wcale a wcale to nie przeszkadzało, ba tylko się zajadało! A dziś mam nadzieję że będzie go zajadała moja córa. A i miałam jeszcze jedno dodać robi się go nawet nie szybko, po prostu błyskawicznie.

Składniki:

  • 4 jaja,
  • 3/4 szklanka cukru (jak ktoś lubi słodkie można dodać 1szklankę),
  • 4 łyżki oleju,
  • 2 łyżki wody,
  • 1 szklanka mąki,
  • 1/2 szklanka mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • ok 0,5 kg śliwek węgierek,
  • łyżka margaryny,
  • bułka tarta,

Wykonanie:

Jajka miksujemy ze szczyptą soli. Dodajemy cukier i dalej miksujemy aż utworzy się pianka. Dodajemy mąki, olej, wodę i proszek do pieczenia. Wszystko razem mieszamy mikserem. I ciasto mamy gotowe. Tortownicę smarujemy margaryną, i posypujemy bułką tartą. Połowę ciasta wylewamy na tortownicę. Pieczemy w temperaturze 180 stopni, ja wstawiłam do nienagrzanego i wówczas piekło się 20 minut. Teraz wyciągamy ciasto, układamy na nim śliwki (ja obtaczam je w mące ziemniaczanej i posypuje cukrem, ale można tylko obtoczyć w cukrze). I na koniec wylewamy resztę ciasta. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 35-40 minut.

Smacznego !!!

Nie, nie, to nie to, że tak przy czwartku upiekłam kaczkę. Kaczka była pieczona na rodzinną imprezkę, a na blogu wyląduje dzisiaj. Ostatnimi czasy coraz częściej i głośniej o kaczce, zatem nie będę gorsza. Na pewno nie jest to danie na co dzień. Wersja kaczki pieczonej z jabłkami to najprostsza receptura i samo przygotowanie skomplikowane nie jest, ale za to pracochłonne. Ale co to dla mnie „zawodowego” kucharza ;-) Niestety zawodowym fotografem nie jestem, więc przepraszam na zdjęcia. Przy najbliższej okazji zrobię lepsze. Obiecuję.

 

Składniki:

  • 1 kaczka,
  • 2-3 łyżki majeranku,
  • sól,
  • 0,5 kg jabłek,
  • 3 łyżki masła klarowanego

Wykonanie:

Kaczkę należy dokładnie umyć, osuszyć, usunąć tzw. pałki czyli zawiązki nowych piór, wyciąć gruczoł z kupra i odciąć szyję. Kaczkę nacieramy z wierzchu i od środka solą i majerankiem. Przygotowujemy jabłka, czyli obieramy ze skórek, wycinamy ogryzki i kroimy na ćwiartki. Teraz faszerujemy kaczkę jabłkami, które ciasno upychamy w środku. Zaszywamy kaczkę z obu stron i dokładnie zawiązujemy nitkę. Na dnie brytfanny lub naczynia żaroodpornego układamy masło klarowane i kładziemy na nim kaczkę. Wstawiamy kaczkę do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180-200 °C (góra+dół), w czasie proporcjonalnym do masy kaczki (np. kaczkę, która waży 1 kg, pieczemy 1 godzinę), kilkakrotnie polewając w czasie pieczenia mięso tłuszczem wytopionym z kaczki wymieszanym z roztopionym masłem klarowanym. Pod koniec pieczenia do brytfanny można dołożyć pozostałe jabłka, które nie zmieściły się do nadzienia, a kaczkę należy ją położyć grzbietem ku górze i zrumienić.

Smacznego!!!

26
09
2013

Powinnam była pisać ten wstęp jakieś 3 godziny temu, kiedy to obierałam patisona i myślałam że jasny szlag mnie trafi. Ale zacznijmy od początku. A początek jest taki, że patisony nie są moją domeną. Można powiedzieć, że miałam od nich ludzi ;-) A właściwie jednego ludzia. Pysznie je było zajadać, ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba było  samemu wziąć się do gotowania. Szkoda, że nie wiedziałam jakiego patisona trzeba kupić. Bo jeden z dwóch które kupiłam to po prostu… masakra. Żeby sobie zrobić odciska od patisona to chyba trzeba być mną! Ale na szczęście mamy to już za sobą. Nauka na przyszłość – kupujmy tylko młode patisony. A danie wyszło obłędne. Prawie tak dobre jak od mojego ludzia ;-)

 

Składniki:

  • 2 patisony,
  • 0,25 kg mięsa mielonego,
  • 1 torebka ryżu,
  • pół puszki pomidorów,
  • sól, pieprz, vegeta,
  • śmietana 3-4 łyżki,
  • 0,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka mąki pszennej,

Wykonanie:

Najpierw gotujemy ryż na półtwardo (ok 10-15 minut). W tym czasie obieramy patisony ze skóry (tudzież walczymy z nimi). robimy dziurę w środku patisona i wyciągamy pestki ze środka łyżeczką, żeby zrobić miejsce dla mięska. Surowe mięso doprawiamy papryką słodką, solą i pieprzem, a następnie  mieszamy z przestudzonym ryżem. Na koniec ścieramy na tarce o drobnych oczkach jedną cebulę. Patisony wypełniamy farszem. Układamy patisony w naczyniu żaroodpornym, wlewamy olej  i wodę.  Wstawiamy do piekarnika temp. 180°C na około 30 -40 minutek (sprawdzamy widelcem czy miękkie).Wyjmujemy z piekarnika patisony i wywar odlewamy do rondelka. Mieszamy mąki z niewielką ilością  zimnej wody.  Potem dodajemy śmietanę i mieszamy. Wywar zagotowujemy. Następnie dodajemy kilka łyżek wywaru do kubka z mąkami i śmietaną w celu zahartowania. Po dokładnym wymieszaniu dodajemy to do gotującego się sosu. I gotowe!!! Patisony zalewamy sosem i jeszcze na chwile wstawiamy do piekarnika. I koniec. Po ciężkiej walce – nagroda.

Smacznego!!!

No właśnie. Czy to  jest placek po węgiersku, chyba nie. Po góralsku, nie wiem. Po zbójnicku, hmm… Myślę że jest to po prostu Placek po Mojemu.

Placek ziemniaczany  +  sosik  =  Pychota! Zawsze byłam dobra z matematyki ;-) Jedno z ulubionych dań mojej siostry, mam nadzieję że nie zawiodłam.

PLACKI

I tu w tym miejscu muszę powiedzieć że przepis i sposób przygotowania już są, więc odsyłam : PLACKI.

SOS DO PLACKÓW

Składniki:

  • 2 papryki,
  • 2 cebule,
  • 1 duża pierś z kurczaka,
  • 0,5 kg pieczarek,
  • 2 pomidory,
  • 2 liście laurowe,
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego,
  • sól,
  • pieprz,
  • papryka słodka,
  • chilli,
  • 2-3 łyżki masła,
  • 1 łyżeczka mąki pszennej,
  • pół łyżeczki mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki śmietany,
  • woda,

Przygotowanie:

Zaczynamy od cebuli, kroimy w pióra, następnie papryki kroimy w kostkę (tylko taką większą). I podsmażamy na maśle. Jak papryka zacznie robić się miękka, przekładamy do garnka. Teraz kurczaka kroimy w kostkę, smażymy na patelni doprawiając go solą, pieprzem i przede wszystkim papryką słodką. Gdy odparuje woda, do garnka. teraz pieczarki, ja ich nie obieram jedynie dokładnie myje i kroję tak jak na zdjęciu. Na patelnię masełko, i pieczarki i smażymy. Doprawiamy solą , papryką słodką i chilli wedle uznania. Gdy woda odparuje do garnka. Dwa pomidory obieramy ze skóry i kroimy w drobną kosteczkę. I do garnka. Dodajemy ziele angielskie i liście laurowe, wlewamy 0,5-1 szklanki wody i gotujemy przez około 20 minut. Gdy wszystko się „przegryzie”, robimy sosik. Mąki mieszam ze sobą, dodaję odrobinę zimnej wody. Mieszam tak żeby nie było grudek. Teraz dodaję śmietanę i jeszcze raz mieszam. Teraz odrobinę sosu, a na koniec wszystko dodaję do garnka. Mieszam i sos gotowy. Można jeszcze doprawić do smaku.

Na dużego placka, wykładamy sosik. No i cóż Zajadamy!

Smacznego!!!

24
09
2013

Jest już dość późno, pogoda taka byle jaka, głowa mnie boli i chyba biorytm mam niekorzystny bo nie wiem co by tu mądrego napisać. Dzisiaj uświadomiłam sobie, czy też może raczej zostałam uświadomiona że dość dużo piszę o zdrowiu i kolorach. No i cóż ja mogę napisać tu o daniu które w 80% składa się ze zdrowych i kolorowych warzywek i 20% z kiełbasy. Czekam na propozycję ;-) A ja powiem tylko jedno: UWIELBIAM! (Najbardziej to te 80% oczywiście ;-) )

 

Składniki:

  • 1 duża cukinia,
  • 3 papryki (zielona, czerwona, żółta),
  • 5-6 pomidorów (najlepsze takie polne),
  • 1 pętko kiełbasy,
  • masło klarowane,

Przygotowanie:

Zaczynamy od papryki, kroimy ją w kostkę (tylko taką większą). I podsmażamy na maśle. Jak zacznie robić się miękka, przekładamy do garnka. Teraz cukinia, kroimy w dużą kostkę (większa niż papryka) i podsmażamy dosłownie 3 minuty na patelni po papryce (można dodać odrobinę masła). Przekładamy do garnka z papryką. Pomidory obieramy ze skóry i kroimy w drobną kosteczkę. I do garnka. Na koniec kiełbasę kroimy w kostką (tu już jak kto lubi), podsmażamy na patelni i przekładamy do garnka. Teraz wszystko gotujemy przez około 20 minut. Doprawiamy solą, pieprzem, jak ktoś lubi vegetą, i koniecznie papryką słodką. Teraz jak już gotowe, zajadamy.

Smacznego!!!

Myślicie że to koniec? A mam was!!! jeszcze nie koniec. Ponieważ leczo zrobiłam dość dużo (czasami zastanawiam się czy ja w ogóle umiem gotować mało). A jeść dwa dni pod rząd to samo, jakoś tak mi nie pasuje, stąd pomysł na drugie danie. Choć trudno to nazwać daniem, nazwiemy to… uwaga… Naleśniki z leczo!!! ;-) hihi Dziecko chciało naleśniki z serem, my chcieliśmy leczo i tym sposobem wyszły naleśniki z leczo zapiekane z serem żółtym. Pychota!!!

Przepis na naleśniki znajdziecie na moim blogu oczywiście, pod nazwą Naleśniki, oczywiście :-) A przygotowanie, polega na zawinięciu leczo w naleśnika, włożeniu do naczynia żaroodpornego, posypaniu startym serem, umieszczeniu w piekarniku na 5-10 minut. I gotowe.

Smacznego po raz drugi!