Kuchenne rewolucje czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
02
06
2013

Już jedna Babka Piaskowa na moim blogu się znajduje. Która lepsza zapytacie? Jeżeli o mnie chodzi, zdecydowanie ta. Jest naprawdę, naprawdę piaskowa. Chyba najlepsza jaką jadłam. Prawdopodobnie, dlatego gdyż w tej jest dużo więcej mąki ziemniaczanej, a zdecydowałam się na nią bo jest na oleju, a jakoś tak wyszło, że nie miałam w domu margaryny. No nic nie ma co gadać, lepiej upiec i zajadać ;-)

 

Składniki:

  • 5 jajek,
  • 3/4 szklanki cukru (w oryginalnym przepisie było 1 i 3/4!!!) ,
  • 3/4  szklanki mąki pszennej,
  • 1 i 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 1 szklanka oleju,
  • szczypta soli,

Wykonanie:

Ubijamy białka na sztywno. Dalej ubijając, dodajemy stopniowo cukier. Dalej miksując, dodajemy po jednym żółtku. Teraz czas na pół szklanki oleju. W misce mieszamy mąki, proszek do pieczenia i cukier waniliowy. Do wymieszanych mąk dodajemy ubite jajka. Wszystko mieszamy. Na koniec wlewamy kolejne pół szklanki oleju. Formę do pieczenia smarujemy margaryną i posypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto i pieczemy w piekarniku w temperaturze 180°C, przez 50-60 minut. Sprawdzamy standardowo patyczkiem. Wyciągamy z piekarnika i po ostudzeniu wyjmujemy z foremki. Na koniec można posypać cukrem pudrem.

Krewetki, hmm… i co by tu o nich napisać, no właśnie i tu jest problem. Bo ja moi mili tych krewetek nawet nie próbowałam. Od razu wyjaśniam dla niewtajemniczonych, nie że tak źle wyglądały, nie mogę po prostu chwilowo takich rzeczy. Choć w sumie to nie wiem, do końca czy one szkodzą, muszę sprawdzić … już wiem, wujek Google pomógł. Krewetki uczulają, więc moje drogie matki karmiące to nie dla was, i nie dla mnie, ale czego się nie robi dla Męża… póki co jeszcze się robi, więc chyba nie jest źle ;-) na koniec tego chaotycznego wstępu tylko dodam, że wszystkim smakowało, a wy musicie spróbować.

 

Składniki:

  • 500g  mrożonych krewetek,
  • makaron tagliatelle,
  • 1 łyżka oleju,
  • 1/4 kostki masła,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 120 ml białego wina wytrawnego,
  • 100 ml śmietanki 30%,
  • sól,
  • pieprz,
  • 2 – 3 łyżki posiekanej natki pietruszki,

Przygotowanie:

Tym razem nie obierałam krewetek gdyż kupiłam mrożone, ale świeże najlepsze podobno. A zatem moje rozmroziłam i osuszyłam na ręcznikach papierowych.  Na patelni rozgrzewamy olej (lub oliwę) z masłem, dodajemy starty czosnek . Smażymy  na małym ogniu do czasu, aż czosnek zacznie się lekko rumienić.  Dodajemy krewetki i pietruszkę. Teraz dodajemy wino i czekamy aż się nam zredukuje. Teraz dodajemy śmietankę. I dusimy ok 10 minut.  Sos jest gotowy.  Pozostaje tylko ugotować makaron.W tym wypadku (podobnie jak ostatnio) był to tagliatelle, do tego wyjątkowo szparagi i gotowe!!!

Smacznego!!!

Aha, mam was! To się pewnie nie jeden zdziwił. Ba ja sama się zdziwiłam. Skąd ten pomysł zapytacie? Otóż ja, Matka Polka nie mogąc jeść zbyt wielu rzeczy na mojej cudownej diecie “little baby”, zbierając do kupy to co mogę jeść wymyśliłam Zupkę Krem ze szpinaku. Szczerze powiem, wahałam się, ale niepotrzebnie! To był najlepszy pomysł ostatnio! Wyszła po prostu PYSZNA!!! Nawet nie chcę myśleć jakby smakowała wersja “na bogato”, bo ta była naprawdę uboga, bez sera, bez śmietany … Cudowna!!! A może to wszystko przez tego indyka, zachwycam się bo to coś innego? Nie, na pewno nie. Zresztą reszcie też smakowała!

 

 

Składniki:

  • 25 dkg piersi z indyka,
  • 2 średnie marchewki,
  • 4-5 ziemniaków,
  • ok. 350-400 g szpinaku (jeszcze mrożony),
  • sól, pieprz, vegeta do smaku,
  • koperek,

Przygotowanie:

Wstawiamy indyka – w mniej więcej 1 – 1,5 l wody. Ja dodałam łyżkę vegety, następnie do gotującego się przez ok 40 minut  mięsa dodaję marchewkę drobno pokrojoną, oraz ziemniaki pokrojone w kostkę. Kiedy ziemniaki są już gotowe dodajemy szpinak. i Gotujemy jeszcze około 15 minut. Teraz zestawiamy zupę z ognia i czekamy aż trochę wystygnie. Miksujemy i jeżeli jest taka potrzeba doprawiamy do smaku. I już, super pyszna, błyskawiczna i mega zdrowa zupka gotowa!!! Podaję z grzankami!

Smacznego!!!

10
04
2013

Smacznie, zdrowo, kolorowo!!! Ciasto marchewkowe idealnie tu się wpasuje. Co prawda już jeden przepis na Ciasto Marchewkowe znajdziecie na mojej stronce, ale to jest inne niż poprzednie. Po pierwsze bez kremu i ananasa. Ale niech to nie zraża łasuchów, bo jest również pyszne. U mnie w domku nawet to bez kremu wolą. I jeszcze ktoś kto nie będzie wiedział co jest w środku, stawiam stówę że nie zgadnie że jest tam właśnie marchewka ;-)

 

Składniki:

  • 2 szklanki startej marchewki,
  • 4 jajka,
  • 1 szklanka cukru (można dać więcej jak ktoś woli słodsze),
  • 3/4 szklanki oleju roślinnego,
  • 2  szklanki mąki,
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu,
  • rodzynki,
  • żurawina,

Wykonanie:

Ubijamy białka na sztywno. Dalej ubijając, dodajemy stopniowo cukier. Dalej miksując, dodajemy po jednym żółtku. Następnie przekładamy ubite jajka do miski i stopniowo dodajemy olej i mąkę, wymieszaną z sodą, proszkiem do pieczenia i cynamonem. Mieszamy dokładnie, na koniec dodajemy marchewkę, rodzynki i żurawinę.

Pieczemy ok 40 minut w nagrzanym wcześniej piekarniku 180°C. Sprawdzamy patyczkiem (pieczemy do tzw. suchego patyczka).

Smacznego!!!

Niedawno były święta, i szczerze powiem jeżeli chodzi o jedzenie to były chyba najgorsze, najuboższe i najsmutniejsze święta w moim życiu!!! Nie żeby żałowała, nie nie. Uśmiech mojego maluszka to najlepsza zapłata za moje poświęcenie, ale nie będę kłamała i powiem że lekko nie jest. Ale dość, nie będę wam tutaj truła i biadoliła. Dzisiaj coś bez czego nie wyobrażam sobie Świąt, zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocnych. Coś co mogę jeść bez opamiętania. Coś co uwielbiam. I nikt mi nie wmówi że zna lepszy przepis na śledzie! Bo nie ma!!! I już!

 

Składniki :

  • 1 kg solonych matiasów,
  • 2-3 cebule,
  • olej,
  • 3-4 liście laurowe,
  • 7-10 ziarenek pieprzu,
  • 7-10 ziaren ziela angielskiego,
  • 0,5 litra octu,

 

Wykonanie:

Solone śledzie trzeba wymoczyć w wodzie, żeby nie były takie słone. Niestety nie mogę wam podać dokładnego czasu. Ja moczę je około 10-12 godzin, ale trzeba po prostu próbować co jakiś czas.  Przygotowujemy marynatę – Do 1-1,5 l wody  dodajemy liście laurowe, pieprz i ziele i zagotowujemy. Teraz odstawiamy do wystygnięcia. Cebulę kroimy w talarki zalewa,y wodą i zagotowujemy. Wodę odlewamy i zalewamy nową i gotujemy po raz drugi. Odcedzamy cebulę i studzimy. Do wody z przyprawami dodajemy ocet (ja akurat dodaję ok -0,5 litra, ale można więcej lub mniej zależy od preferencji. Do zalewy wrzucamy pokrojone śledzie i cebulę. Pozostawiamy na około 12 godzin. Po tym czasie, odcedzamy śledzie i cebulę. I wkładamy do słoika, na przemian śledzie, cebula, śledzie…

Na koniec wszystko zalewamy olejem.

Smacznego!!!