czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje

To jedno z tych dań, których przygotowanie zajmuje niewiele czasu a efekt końcowy jest zaskakujący. Kurczak po protu rozpływa się w ustach. Jest delikatny, mięciutki i soczysty po prostu idealny! I to chyba tyle na ten temat 🙂

Składniki (5 porcji):

  • udka z kurczaka bez kości – 8 sztuk;
  • serek typu almette – 1 opakowanie;
  • sól;
  • pieprz grubo mielony;
  • olej – 2 łyżki.

Przygotowanie:

Udka myjemy i osuszamy ręcznikami papierowymi. Dno naczynia żaroodpornego smarujemy olejem, następnie rozsmarowujemy połowę serka. Udka solimy i pieprzymy, a następnie układamy w naczyniu. Wierzch smarujemy serkiem. Wstawiamy do piekarnika na ok 1,5 h w temperaturze 180 stopni. Podajemy wedle uznania, u mnie dzisiaj z ziemniaczkami i buraczkami oraz druga wersja ze szpinakiem.

Smacznego!!!

14
10
2017

W moim magicznym domu słodkości w okresie jesiennym rzadko no bo wirusy szaleją. Ale ostatnio mamy do czynienia z niespotykanym zjawiskiem kiedy to wszystkie dziewczyny zdrowe, mało tego mąż zdrowy no i ja też w formie. Nie pozostaje nic innego jak troszkę poszaleć 🙂 Po wczorajszym cieście dyniowym nie pozostały nawet okruszki, w lodówce dwie kostki twarogu, a że prawie każde dziecko uwielbia babeczki zapraszam na muffinki serowe. Przepis jaki znalazłam był zatytułowany Dietetyczne muffinki serowe , u mnie wersja nieco mniej dietetyczna, ale założę się że pyszniejsza 😛

Składniki (ok. 14 sztuk):

  • 500 g białego sera (półtłusty);
  • 4 duże jajka (mniejszych 6);
  • 4 łyżki brązowego cukru;
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego;
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej;
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie:

Twaróg przeciskamy przez praskę, dodajemy pozostałe składniki i wszystko dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Silikonowe muffinki wypełniamy w całości masą serową. Pieczemy w piekarniku około 30 minut w temperaturze 180 stopni (do suchego patyczka). I gotowe!

Smacznego!

13
10
2017

No moi Kochani… 1,5 roku… Nawet nie wiem kiedy to zleciało. W skrócie cóż mogę powiedzieć cóż się działo…. ciąża, poród i macierzyństwo. Gdyby to było pierwsze dziecko pewnie jakoś bym to wszystko zorganizowała, ale ponieważ to już mój trzeci skarb 🙂 Logistycznie nie podołałam ze wszystkim :-/

Przepraszam za nieobecność, mam nadzieję usprawiedliwioną i działamy dalej.

Dynia : witamina A, B1, B2, B3, C, beta-karoten, wapń, potas, magnez, fosfor i żelazo, mangan, selen i cynk. Dodatkowo pestki dyni mają działanie przeciw pasożytnicze, są skuteczne przeciwko tasiemcom, owsików oraz robaczycy.

Ale przede wszystkim dynia jest pyszna! Odkrywam ją powolutku a Was zapraszam na przegląd moich kulinarnych przygód z dynią. Na początek Ciasto Dyniowe! 😉

Składniki:

  • 250 g puree z dyni (ok 3/4 szklanki);
  • 3 jajka;
  • 1,5 szklanki mąki pszennej;
  • 3/4 szklanki cukru;
  • 200 g miękkiego masła;
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie:

Na początek puree z dyni – dynię musimy przekroić i oczyścić, następnie pokroić na kawałki, owinąć w folię aluminiową i poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na funkcji góra-dół i pieczemy przez około 45-55 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do przestygnięcia. Zdejmujemy folię i wykrawamy miąższ dyni, który następnie miksujemy na gładką masę. Puree można przechowywać w lodówce przez około 2-3 dni.
Jeśli puree z dyni chcemy użyć do ciasta, a przy mieszaniu łyżką widzimy wodę, to radzę je jeszcze chwilę pogotować na gazie, aby odparowało i trochę bardziej zgęstniało. Jak puree będzie gęste, to zmniejszy się prawdopodobieństwo powstania zakalca 🙂

Teraz czas na przygotowanie ciasta. Masło roztapiamy w rondlu, dodajemy cukier i mus z dyni, mieszamy i studzimy. Do wystudzonej masy wbijamy żółtka i mieszamy.  Następnie do masy dodajemy mąkę w trzech partiach mieszając za każdym razem łyżką. Z białek ubijamy pianę, którą dodajemy do ciasta w dwóch partiach mieszając po każdym dodaniu łyżką. Ciasto przelewamy do tortownicy 22cm. Pieczemy w 180°C przez ok 60 minut do suchego patyczka. Oprószamy cukrem pudrem bądź polewamy lukrem…

Smacznego!

 

13
04
2016

Niedziela popołudniu to była, zmęczona po obiedzie, nie żebym zmęczyła się jedzeniem 😉 Wchodzi taki do pokoju i mówi „Zjadłbym coś dobrego”… Zamiast odpocząć i się zrelaksować, zasuwam do kuchni, i raz dwa trzy, za raptem 1,5 godzinki mamy ptysie 😉 Gdyby ktoś zapytał czy warto było (zwłaszcza, ze nie zjadłam ani jednego), zacytuje moja niegrzeczną ale jakże słodką 3 letnią córę : „Ojej, mama ale to to pycha!!!” – z buzia pełna kremu 😉

Składniki (ok 18 sztuk):

Ciasto:

  • 125 g masła;
  • 1 szklanka wody;
  • 1 szklanka mąki;
  • 4 jajka.

Krem Budyniowy:

  • 1 budyń śmietankowy bez cukru;
  • 300 ml mleka;
  • 1 łyżka cukru;
  • 1/4 kostki masła.

Krem Śmietanowy:

  • 1 śmietanka 30% – 250ml;
  • 1 łyżeczka cukru pudru;
  • śmietan-fixe opcjonalnie.

Przygotowanie:

Zaczynamy od ciasta – do garnka wkładamy masło, wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Dosypujemy mąkę i dokładnie mieszamy przez około 1-2 minuty. Gdy ciasto zaczyna odchodzić od ścianek garnka jest gotowe. Teraz musimy je wystudzić. W tym czasie gotujemy budyń – z 300 ml mleka odlewamy kilka łyżek do szklanki, resztę wraz z łyżką cukru wstawiamy do gotowania. W szklance mieszamy budyń z mlekiem, a gdy mleko się zagotuję dodajemy budyń i jeszcze chwilę gotujemy na małym ogniu. Wylewamy budyń na talerz i odstawiamy do przestudzenia. Gdy ciasto na ptysie wystygnie dodajemy do niego 4 żółtka i dokładnie mieszamy. Z białek ubijamy pianę ze szczyptą soli i dodajemy do ciasta. Musi powstać gładka masa. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i za pomocą szprycy, worka lub łyżki nakładamy okrągłe porcje ciasta. Pamiętajmy o odstępach. Pieczemy 30 minut w nagrzanym piekarniku w 200 stopniach. Po upieczeniu wyjmujemy i studzimy na kratce. W tym czasie robimy kremy. Krem budyniowy – do wystudzonego budyniu dodajemy miękkie masło i dokładnie mieszamy, krem gotowy! Natomiast krem śmietanowy polega jedynie na ubiciu śmietany kremówki z łyżeczką cukru pudru i ewentualnie smietan-fixem. Muszę zaznaczyć, że moje kremy nie są bardzo słodkie, więc jeżeli lubicie słodsze musicie dodać więcej cukru 😉 Wystudzone ptysie kroimy w poprzek i w środek wkładamy ulubiony krem. Na koniec możemy posypać cukrem pudrem i gotowe!

Smacznego!!!

 

Dla równowagi coś zdrowego 🙂 Mój dzisiejszy obiadek, cóż chcieć więcej, pęczak, bakłażan i pomidory . Skład idealny, choć domyślam się, że nie dla każdego 🙂 Ale znajdzie się niejeden fan tej potrawy, prawda?  😉

 

Składniki (1 porcja):

  • 50 g kaszy pęczak;
  • bakłażan;
  • 2 pomidory (ja nie miałam więc dodałam szklankę passaty pomidorowej);
  • 2 pieczarki;
  • pół cebuli;
  • ząbek czosnku;
  • zioła prowansalskie;
  • sól;
  • olej 1 łyżka.

Przygotowanie:

Kaszę ugotowałam – pół szklanki kaszy – 1 szklanka wody – najpierw dokładnie opłukałam kaszę, a następnie dodałam ja do gotującej się wody. Gotowała się na wolnym ogniu przez 20 minut, następnie owinęłam w kocyk i odstawiłam (ja wolę miękki pęczak, ale jak ktoś lubi al dente nie musi tego robić). Bakłażana pokroiłam w plastry ok centymetrowe, posoliłam i odstawiłam na kilka minut żeby pozbyć się nadmiaru wody. W tym czasie pokroiłam cebulę i pieczarki i przesmażyłam na rozgrzanym oleju, na średnim ogniu. Bakłażana wytarłam z wody i pokroiłam w kosteczkę, następnie dodałam do cebuli i pieczarek. Po około 5 minutach dodałam pomidory i wszystko dusiłam ok 10 minut. Na koniec dodałam kaszę, wymieszałam wszystko i gotowe!

Smacznego!