czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje

Stir fry – jak ładnie brzmi prawda? 🙂 Jest to nic innego jak metoda szybkiego smażenia na dużym ogniu. Pokrojone w cienkie paseczki warzywa lub mięso najlepiej smażyć w woku i podczas smażenia energicznie mieszać. Jakoś do tej pory miałam wątpliwości, ponieważ warzywa lubię raczej miękkie niż takie pół na pół, ale po zjedzeniu zmieniam zdanie. Pyszny obiadek! I do tego taki cudnie kolorowy 😉

 

Składniki (1 porcja):

  • Pierś z kurczaka – 200 g;
  • Makaron ryżowy – 50 g;
  • Papryka czerwona – 80 g;
  • Cukinia – 60 g;
  • Czosnek – 1 ząbek;
  • Imbir świeży – kawałek 1 cm;
  • Papryczka chilli – 1/2 sztuki;
  • Sok z cytryny (lub limonki) – 1 łyżka;
  • Sos sojowy – 2-3 łyżki;
  • Olej kokosowy – 1 łyżka;
  • Sól;
  • Pieprz;
  • Szczypiorek.

Przygotowanie:

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Mięso kroimy na cienkie paski, czosnek i imbir ścieramy na tarce. Paprykę, cukinię i papryczkę chilli kroimy w cienkie paseczki. Do woka dodajemy olej i wrzucamy (jeszcze na zimny olej) czosnek i imbir. Po chwili dodajemy paprykę i cukinie i smażymy przez 2 minuty. Następnie dodajemy mięso i smażymy kolejne 3 minuty. Na koniec dodajemy makaron, papryczkę chili, sos, sól i pieprz i mieszamy. Zdejmujemy z ognia, posypujemy szczypiorkiem i skrapiamy sokiem z cytryny. Ekspresowo gotowe!

Smacznego!!!

 

 

26
02
2018

Dziś coś dla gospodarnych gospodyń 🙂 Kluski z gotowanych ziemniaków z mięsem. Idealne na poniedziałkowy obiad, kiedy to po niedzieli zostały nam po pierwsze ziemniaki z drugiego dania, a po drugie mięsko z rosołu. Nie dość, że wykorzystamy to co zostało i jedzenie się nie zmarnuje, to jeszcze powstanie z tego coś przepysznego. I na koniec tylko dodam, że teściowa czasem się przyda 😉 bo to właśnie od niej przepis pochodzi 🙂 Koniecznie musicie spróbować!

 

Składniki (ok 12 klusek):

  • 300 g gotowanych ziemniaków;
  • 150 g mąki pszennej;
  • 1 jajko;
  • mięso z rosołu (dwa udka);
  • sól;
  • pieprz;
  • masło;
  • bułka tarta.

Przygotowanie:

Ziemniaki mielimy w maszynce lub przeciskamy przez praskę. W misce mieszamy ziemniaki, mąką i jajko – na gładką masę – konsystencja mniej więcej jak na kopytka. Mięso mielimy w maszynce, lub kroimy drobniutko jeżeli nie mamy maszynki. Z ciasta, formujemy dwa wałki które kroimy na równe kawałki (u mnie 12 kawałków). Z każdego kawałka formujemy placuszek, w środek którego nakładamy po łyżeczce nadzienia mięsnego, zlepiamy brzegi i formujemy wałeczek. Kluski gotujemy w osolonej wodzie, od momentu wypłynięcia klusek 3 minuty. Podajemy z czym mamy ochotę, masełkiem, smażoną cebulką czy tak jak ja z bułeczką i masełkiem podsmażonymi na patelni.

Smacznego!!!

Nie mam nic przeciwko temu żeby być na diecie pod warunkiem, że to co będę jadła będzie smaczne. A jak na razie wszystko to co robię mi smakuje. Mało tego mój mąż który nie jest na diecie (choć ostatnio też mu się przytyło, ale ciii… 🙂 ) też to będzie zajadał, tylko w wersji składniki x 2. Dziś na obiadek krewetki z makaronem. Delikatne, proste i smaczne, ach no i moje ulubione słowo – szybkie 😉

Składniki (1 porcja):

  • Krewetki 100 g;
  • Makaron pełnoziarnisty 60 g;
  • 1 ząbek czosnku;
  • mała cebulka;
  • oliwa z oliwek 1 łyżka;
  • sok z połowy cytryny;
  • dwie łyżki posiekanej pietruszki;
  • sól, pieprz (opcjonalnie, ja nie używałam).

Przygotowanie:

Gotujemy makaron al dente (u mnie trwało to 5 minut po zagotowaniu wody). W miseczce przygotowujemy krewetki – skrapiamy sokiem z połowy cytryny, dodajemy starty na tarce ząbek czosnku i 1 łyżkę posiekanej pietruszki. Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią pokrojoną cebulę. Podsmażamy ją ok 3-4 minut (ja wolę jak jest miękka), po tym czasie dodajemy krewetki wraz z sokiem z cytryny i smażymy ok 4-5 minut. Mieszamy makaron z krewetkami a na koniec posypujemy posiekaną natką. Gotowe!

Smacznego!!!

Każdy z nas ma jakąś tam swoją specjalność, moja mama jest mistrzynią zup i kotletów schabowych 😉 Ja nieskromnie powiem, że jestem specjalistką od pierożków i sałatek. A moja siostra na ten przykład robi najlepszą na świecie Lasagne. Postanowiłam po raz kolejny zmierzyć się z tym daniem a efekt widzicie na zdjęciach poniżej 🙂 Wyszła pyszna choć nie tak pyszna jak mojej siostrzyczki 😉 Ale usłyszałam od męża, że to najlepsza jaką jadł… w moim wykonaniu 😉 Więc chyba się rozwijam 🙂 I na koniec dodam, że całkiem szybko się ją robi!

 

Składniki (3-4 osób – małe naczynie żaroodporne):

  • makaron lasagne – dwie warstwy (ok 6 płatów);
  • pieczarki – 30 dkg;
  • 1 duża cebula;
  • 500 g mięsa mielonego;
  • masło – ok 50 g;
  • 3 łyżki mąki;
  • 1,5 szklanki ciepłej wody;
  • koncentrat pomidorowy – mała puszeczka;
  • ser żółty – ok 20dkg;
  • olej;
  • słodka papryka;
  • oregano;
  • sól;
  • pieprz;
  • Vegeta (opcjonalnie).

Przygotowanie:

Obieramy cebulę i kroimy w kosteczkę, następnie podsmażamy na oleju. Do cebuli dodajemy mięso, doprawiamy solą, pieprzem, vegetą  (jeżeli ktoś lubi), słodką papryką oraz oregano, wszystko razem smażymy ok. 10 minut. Tak przygotowane mięso odstawiamy na bok. Pieczarki myjemy (ja nie obieram), kroimy na małe kawałeczki, podsmażamy, najlepiej na maśle i przyprawiamy podczas smażenia, solą i pieprzem. Jak pieczarki są gotowe mieszamy je razem z mięsem i wszystko odstawiamy na bok. Teraz czas na sos beszamelowy. Rozpuszczamy na patelni masło, dodajemy mąkę i mieszamy, żeby powstała jednolita masa. Następnie stopniowo dodajemy 1,5 szklanki gorącej wody, wszystko dokładnie mieszamy i na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy, według uznania. Układanie warstw w naczyniu żaroodpornym, sos dzielimy na 3 części, natomiast mięso na dwie. Dno naczynia smarujemy delikatnie olejem zaczynamy pierwszą warstwą sosu, następnie kładziemy makaron (suchy), na to warstwa mięsa, potem sos i kolejna warstwa makaronu. Następnie druga warstwa mięsa, ostatnia sosu i na koniec posypujemy grubą warstwą sera żółtego startego na tarce Pieczemy ok. 20-30 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie trzymamy lasagne w wyłączonym piekarniku jeszcze ok 20-30 minut, żeby była bardziej zwarta.

Smacznego!!!

13
01
2016

Niedawno robiłam kartacze. Mój mąż oczywiście był bardzo zadowolony, zresztą nie tylko on podzieliłam się bowiem moim sukcesem i jadła siostra, mama, szwagier, dzieci – wszyscy zadowoleni i zajadali ze smakiem. Ale gdy zapytałam córy czy jej smakowało powiedziała, że najbardziej to te kluseczki a mięso na końcu 🙂 Obiecałam jej więc, że następnym razem zrobię takie same kluseczki (kolejny smak dzieciństwa). Dlatego też przedstawiam dziś kluseczki dla mojej córeczki 😉 Kluski ziemniaczane z surowych i gotowanych ziemniaków.

 

Składniki (3-4 porcje):

  • 5 kg ziemniaków;
  • 3-4 łyżki mąki ziemniaczanej;
  • 1 jajko;
  • sól;
  • pieprz;
  • 1 cebula.

Przygotowanie:

1,5 kg ziemniaków obieramy i gotujemy w osolonej wodzie (należy pamiętać żeby nie rozgotować ziemniaków, widelec ma wchodzić ale nie mogą się rozpadać). Natomiast 3,5 kg ziemniaków które nam pozostały obieramy, płuczemy i trzemy na tarce (ja na szczęście korzystam z robota). Następnie starte ziemniaki wyciskamy dokładnie (ja użyłam skarpetek rajstopowych). Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę lub maszynkę. Razem mieszamy ziemniaki, dodajemy jedno jajko, solimy do smaku i dodajemy troszkę skrobi ziemniaczanej.Tak żeby ciasto nie kleiło nam się za bardzo do rąk.  Z ciasta formujemy małe kuleczki. Pozostaje ugotować – stopniowo wrzucamy do wrzącej, posolonej wody, gotujemy ok 4-5 minut od momentu wypłynięcia klusek do góry. Podajemy okraszone cebulką podsmażoną za oleju, lub skwarkami jak kto lubi. Gotowe!

Smacznego!