czyli wszystko o gotowaniu. Przepisy kuchenne z dokładnymi opisami sposobu przyrządzenia, oraz składników.
Kuchenne rewolucje

Nie mam nic przeciwko temu żeby być na diecie pod warunkiem, że to co będę jadła będzie smaczne. A jak na razie wszystko to co robię mi smakuje. Mało tego mój mąż który nie jest na diecie (choć ostatnio też mu się przytyło, ale ciii… 🙂 ) też to będzie zajadał, tylko w wersji składniki x 2. Dziś na obiadek krewetki z makaronem. Delikatne, proste i smaczne, ach no i moje ulubione słowo – szybkie 😉

Składniki (1 porcja):

  • Krewetki 100 g;
  • Makaron pełnoziarnisty 60 g;
  • 1 ząbek czosnku;
  • mała cebulka;
  • oliwa z oliwek 1 łyżka;
  • sok z połowy cytryny;
  • dwie łyżki posiekanej pietruszki;
  • sól, pieprz (opcjonalnie, ja nie używałam).

Przygotowanie:

Gotujemy makaron al dente (u mnie trwało to 5 minut po zagotowaniu wody). W miseczce przygotowujemy krewetki – skrapiamy sokiem z połowy cytryny, dodajemy starty na tarce ząbek czosnku i 1 łyżkę posiekanej pietruszki. Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią pokrojoną cebulę. Podsmażamy ją ok 3-4 minut (ja wolę jak jest miękka), po tym czasie dodajemy krewetki wraz z sokiem z cytryny i smażymy ok 4-5 minut. Mieszamy makaron z krewetkami a na koniec posypujemy posiekaną natką. Gotowe!

Smacznego!!!

Każdy z nas ma jakąś tam swoją specjalność, moja mama jest mistrzynią zup i kotletów schabowych 😉 Ja nieskromnie powiem, że jestem specjalistką od pierożków i sałatek. A moja siostra na ten przykład robi najlepszą na świecie Lasagne. Postanowiłam po raz kolejny zmierzyć się z tym daniem a efekt widzicie na zdjęciach poniżej 🙂 Wyszła pyszna choć nie tak pyszna jak mojej siostrzyczki 😉 Ale usłyszałam od męża, że to najlepsza jaką jadł… w moim wykonaniu 😉 Więc chyba się rozwijam 🙂 I na koniec dodam, że całkiem szybko się ją robi!

 

Składniki (3-4 osób – małe naczynie żaroodporne):

  • makaron lasagne – dwie warstwy (ok 6 płatów);
  • pieczarki – 30 dkg;
  • 1 duża cebula;
  • 500 g mięsa mielonego;
  • masło – ok 50 g;
  • 3 łyżki mąki;
  • 1,5 szklanki ciepłej wody;
  • koncentrat pomidorowy – mała puszeczka;
  • ser żółty – ok 20dkg;
  • olej;
  • słodka papryka;
  • oregano;
  • sól;
  • pieprz;
  • Vegeta (opcjonalnie).

Przygotowanie:

Obieramy cebulę i kroimy w kosteczkę, następnie podsmażamy na oleju. Do cebuli dodajemy mięso, doprawiamy solą, pieprzem, vegetą  (jeżeli ktoś lubi), słodką papryką oraz oregano, wszystko razem smażymy ok. 10 minut. Tak przygotowane mięso odstawiamy na bok. Pieczarki myjemy (ja nie obieram), kroimy na małe kawałeczki, podsmażamy, najlepiej na maśle i przyprawiamy podczas smażenia, solą i pieprzem. Jak pieczarki są gotowe mieszamy je razem z mięsem i wszystko odstawiamy na bok. Teraz czas na sos beszamelowy. Rozpuszczamy na patelni masło, dodajemy mąkę i mieszamy, żeby powstała jednolita masa. Następnie stopniowo dodajemy 1,5 szklanki gorącej wody, wszystko dokładnie mieszamy i na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy, według uznania. Układanie warstw w naczyniu żaroodpornym, sos dzielimy na 3 części, natomiast mięso na dwie. Dno naczynia smarujemy delikatnie olejem zaczynamy pierwszą warstwą sosu, następnie kładziemy makaron (suchy), na to warstwa mięsa, potem sos i kolejna warstwa makaronu. Następnie druga warstwa mięsa, ostatnia sosu i na koniec posypujemy grubą warstwą sera żółtego startego na tarce Pieczemy ok. 20-30 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie trzymamy lasagne w wyłączonym piekarniku jeszcze ok 20-30 minut, żeby była bardziej zwarta.

Smacznego!!!

13
01
2016

Niedawno robiłam kartacze. Mój mąż oczywiście był bardzo zadowolony, zresztą nie tylko on podzieliłam się bowiem moim sukcesem i jadła siostra, mama, szwagier, dzieci – wszyscy zadowoleni i zajadali ze smakiem. Ale gdy zapytałam córy czy jej smakowało powiedziała, że najbardziej to te kluseczki a mięso na końcu 🙂 Obiecałam jej więc, że następnym razem zrobię takie same kluseczki (kolejny smak dzieciństwa). Dlatego też przedstawiam dziś kluseczki dla mojej córeczki 😉 Kluski ziemniaczane z surowych i gotowanych ziemniaków.

 

Składniki (3-4 porcje):

  • 5 kg ziemniaków;
  • 3-4 łyżki mąki ziemniaczanej;
  • 1 jajko;
  • sól;
  • pieprz;
  • 1 cebula.

Przygotowanie:

1,5 kg ziemniaków obieramy i gotujemy w osolonej wodzie (należy pamiętać żeby nie rozgotować ziemniaków, widelec ma wchodzić ale nie mogą się rozpadać). Natomiast 3,5 kg ziemniaków które nam pozostały obieramy, płuczemy i trzemy na tarce (ja na szczęście korzystam z robota). Następnie starte ziemniaki wyciskamy dokładnie (ja użyłam skarpetek rajstopowych). Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę lub maszynkę. Razem mieszamy ziemniaki, dodajemy jedno jajko, solimy do smaku i dodajemy troszkę skrobi ziemniaczanej.Tak żeby ciasto nie kleiło nam się za bardzo do rąk.  Z ciasta formujemy małe kuleczki. Pozostaje ugotować – stopniowo wrzucamy do wrzącej, posolonej wody, gotujemy ok 4-5 minut od momentu wypłynięcia klusek do góry. Podajemy okraszone cebulką podsmażoną za oleju, lub skwarkami jak kto lubi. Gotowe!

Smacznego!

Makaron który chyba lubię najbardziej. Choć w sumie nie wiem dlaczego, ale jakoś tak. Sprawia, że tak naprawdę niewiele trzeba dodatków aby danie było naprawdę dobre. I tak też było tym razem, makaron, puszka pomidorów i feta. Coś dla tych którym ciągle czasu brak 🙂

 

Składniki (1 porcja):

  • makaron tagliatelle – 100 g,
  • 1 łyżka oleju;
  • 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki;
  • 1 mała papryczka chilli – wyjęte pestki,a papryczka pokrojona w cienkie paski;
  • 1 puszka pomidorów;
  • garść listków bazylii;
  • 50 g sera feta;
  • garść pestek słonecznika;
  • sól;
  • pieprz.

Przygotowanie:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, a w tym czasie na dużej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy czosnek i chilli, smażymy minutę. Dodajemy pomidory i zwiększamy ogień, by sos nieco odparował. Po ok. 2 minutach zmniejszamy ogień dodajemy pokruszoną fetę. Na koniec dodajemy bazylię i uprażony wcześniej słonecznik. Do sosu dodajemy makaron, mieszamy i podajemy gorące!

Smacznego!

 

 

15
12
2015

Obiad jemy o godzinie 14 (bo wiadomo 5 posiłków, regularnie co 3-3,5 godziny). Dziś, godzina 13:45, pytanie „A co dziś na obiad?”. No i jak żyć? Co robić? Zawsze myślałam, że pierogi leniwe robi się z ziemniakami ugotowanymi. W sumie i być może tak jest, ale znalazłam przepis na prawdziwie leniwe pierogi 😉 Ser, mąka, jaja i cukier wanilinowy. 15 minut i po robocie. Polecam!

Składniki (50 klusek, 2 porcje):

  • 350 g twarogu;
  • 2 jaja;
  • 1,5 szklanki mąki (choć chyba odrobinę za dużo, następnym razem dam 1,25 szklanki);
  • opakowanie cukru wanilinowego.

Przygotowanie:

W garnku wstawiamy wodę. W czasie kiedy będzie dochodzić do wrzenia, ja zdążę przygotować pierożki. Mielimy twaróg, lub przeciskamy przez praskę. W misce roztrzepujemy jaja. Dodajemy cukier, a następnie twaróg i szklankę mąki. Pozostałą część mąki dodajemy stopniowo. Ciasto dzielę na dwie części i na przyprószonej mąką stolnicy formuję z każdej z nich cienkie wałeczki, które następnie spłaszczam od góry dłonią i kroję ukośnie w małe pierożki, przypominające kształtem kopytka. Gotujemy w osolonej wodzie, 1-1,5 minuty od wypłynięcia klusek (gotowałam na dwa razy).

Ja podałam polane masłem z cukrem i bułką tartą podsmażonymi na patelni. Można ze śmietaną, lub z samym cukrem.

Smacznego!!!